Dom zimą – mniej trendów, więcej nastroju
Zimą wnętrza zaczynają działać trochę inaczej niż latem. Nagle liczy się nie tylko to, jak wyglądają, ale też jak się w nich czuje człowiek. I bardzo dobrze – bo dom zimą nie musi gonić trendów, żeby wyglądać stylowo. Wystarczy kilka sprawdzonych elementów, które budują klimat: światło, faktury i dodatki, które zostają z nami na dłużej niż jeden sezon.


Największą różnicę robi oświetlenie. Lampiony, świece i dekoracyjne akcenty świetlne tworzą miękką, przyjemną atmosferę, która ociepla przestrzeń nawet wtedy, gdy za oknem jest „odcienie szarości”. W zimowych aranżacjach świetnie sprawdzają się materiały takie jak metal, szkło i ceramika – eleganckie, ponadczasowe i bardzo wdzięczne w codziennym użytkowaniu.




Warto też postawić na dekoracje, które nie są typowo świąteczne, ale nadal mają zimowy charakter. Drewniane i metalowe dodatki, aniołki, dzwonki, serca, a także tace i patery pomagają budować spójne kompozycje na stole, komodzie czy parapecie. To detale, które nie dominują wnętrza, a jednocześnie dodają mu stylu i „tego czegoś”, czego zimą szuka się najbardziej.


Na koniec tekstylia, czyli najprostszy sposób na szybkie ocieplenie przestrzeni. Miękki koc przewieszony przez fotel i kilka poduszek w kolorze, który poprawia humor, potrafią zmienić salon w domową strefę komfortu. Bez wielkich zmian, bez remontu i bez presji, że coś musi być „na czasie”. Zimą liczy się nastrój – a dobry nastrój we wnętrzu zawsze jest w trendach.




